"Pierwsze kroki do szczęścia."

   Od kilku dni jestem pełna energii. Realizuje swoje cele i czuje się z tym świetnie! Niesamowite jest czuć wewnętrzny spokój, który gdzieś po drodze zgubiłam. Powraca do mnie pewność siebie, kobiecość, uśmiech na twarzy i poczucie, że mogę wszystko. To co wydarzyło się w tym tygodniu jeszcze bardziej zmotywowało mnie do działania.
   W środę nadszedł długo wyczekiwany dzień. To był czas na poczucie lepszego komfortu chodzenia. Miałam okazję przetestować zupełnie inne części niż te co mam obecnie w swojej protezie. Komfort chodzenia był naprawdę mocno odczuwalny. Testowałam kolano elektroniczne oraz przegub biodrowy. Wszystko tworzyło bardzo dobrą całość. Sprawiło też, że mój chód był bardziej naturalny. Miałam poczucie lekkości chodzenia. Wszytko było wypisane na mojej twarzy. Zadowolenie sięgnęło zenitu. Przegub biodrowy umożliwił mi naturalne schodzenie po schodach, czego wcześniej nie mogłam zrobić, ponieważ nie miałam aż tak zaawansowanego biodra, które by mi to umożliwiło. Cieszyłam się, że był przy mnie Andrzej, z którym chodziłam po ośrodku by móc poczuć to jak faktycznie ta proteza działa. Na początku dość niepewnie ale później szło mi coraz lepiej. Mogłam sama decydować o długości swoich kroków, ale to odczucie było tak naturalne, że nie wiedziałam co się dzieje. Byłam pod wrażeniem działania mojej przyszłej protezy. Ciężko było rozstać się z nowo zapoznaną nogą ale mam nadzieję, że nie na długo. Na początku grudnia chce testować jeszcze jedno kolano i wtedy podejmę decyzję na co się decyduje. Gdy już się przekonam czego faktycznie potrzebuję będę zbierała środki finansowe na tą moją wymarzoną nogę. Gdy z Andrzejem wracaliśmy z Łodzi do Wrocławia byliśmy w szoku tego czego oboje doświadczyliśmy. Niesamowite było to jak wspaniale ta noga pracowała. Byłam tak szczęśliwa, że uśmiech do tej pory nie schodzi mi z twarzy. W końcu pojawiła się nadzieja na to, że będę mogła mieć protezę z najwyższej półki, która poprawi mój komfort chodzenia. To jest takie uczucie jakbyś w końcu mógł kupić sobie wymarzone auto na, które tak długo czekałeś. W Łodzi dowiedziałam się jeszcze czegoś ważnego. Dostałam małą szansę na wygranie pewnej sprawy. Niestety na razie wolę Was nie wtajemniczać ale dowiecie się w swoim czasie. Mogę powiedzieć Wam jedno. W końcu nadszedł czas gdzie całe dobro, które kiedykolwiek komuś podarowałam wraca i to ze zdwojoną siłą. W moim życiu zaczyna się dziać wiele dobrego i to bardzo mi się podoba. Wszystko idzie we właściwym kierunku i niech tak będzie zawsze. Nadal kontynuuje wychodzenie bez protezy do ludzi i bardzo dobrze mi to idzie. Nie mogę zapomnieć o tym, żeby brać pod uwagę siebie oraz swój komfort psychiczny i fizyczny. Chce być w pełni wolna i świadoma tego co wybieram. Nie chce, żeby coś mnie ograniczało, a tym bardziej ktoś więc ciągle pamiętam o tym, żeby wychodzić sobie z domu tak jak ja chce. Mogę Wam się pochwalić, że idę na kurs prawa jazdy. W końcu mam okazję podjąć się tego. Oczywiście będę Was informowała na bieżąco jak mi idzie. Sama jestem ciekawa. Chciałabym też Was bardzo gorąco zachęcić do akcji społecznej pt. "Podaruj Prezent na Święta", która jest dedykowana dla podopiecznych szpitala Przylądka Nadziei we Wrocławiu. Święta to czas szczególny. Czasami zdarza się tak, że dzieci muszą zostać w szpitalu z racji swojej ciężkiej choroby. Liczę na Was, że się przyłączycie i umilicie dzieciom ten czas w postaci ofiarowania im prezentów. Dołączę oczywiście informacje jak trzeba to zrobić. Nie bądźmy obojętni i zróbmy coś dobrego dla innych. Bardzo dobrze znacie moją historię i wiecie, że każdy drobny upominek czy gest wywołuje uśmiech na twarzy dziecka i sprawia im chwilę przyjemności, której podczas choroby brakuje bo jest zastąpiona w dużej ilości bólem. Niech w ten szczególny czas choć na chwilę zapomną o chorobie, smutku i bólu. Bądźmy dla nich w tym czasie dobrymi Mikołajami. 

















http://podarujprezent.naratunek.org/
 

Komentarze

Popularne posty