"Brak motywacji a w tym wszystkim czas dla siebie."

Dokładnie nie wiem o czym interesującym mogę Wam dziś napisać. Moja codzienność nabrała odpowiedniej rutyny. Uczelnia, wolontariat, siłownia, prawo jazdy i sprawy związane z załatwianiem pieniędzy na protezę. W końcu zamieszkałam z moim ukochanym chłopakiem. Mamy siebie na co dzień i to jest najlepsze. Za tydzień jadę do Poznania. Będę brała udział w projekcie, który ukazuję kobiety niepełnosprawne w innym świetle. Na kilka godzin zamienię się w fotomodelkę. Dość ciekawe przeżycie i nie mogę się doczekać tego nowego doświadczenia. Gdzieś w tej gonitwie za tym wszystkim czuję się zmęczona. Dzieje się tyle dobrego ale pomimo tego mam wrażenie, że jestem gdzieś obok tego wszystkiego. Są sprawy, które muszę załatwić ale wciąż odwlekam je w czasie. Dodatkowo one mnie przytłaczają. Brak motywacji? Owszem. Ja tez czasami ją tracę. Ta intensywność przez którą ostatnio przechodziłam chyba trochę mnie przygniotła. Teraz jestem na tarczy. Każdy zauważa to kiedy mam gorszy dzień. Sama jestem sobie temu winna. Nie mam do nikogo pretensji. To są koszty, które trzeba ponosić za to, że jest się w centrum wydarzeń. Z jednej strony to cieszy. Od momentu kiedy zapragnęłam być dla ludzi i dzielić się sobą z innymi. Jednak druga strona medalu jest taka, że masz ochotę być czasami tak po prostu niewidzialna i dostępna tylko dla siebie. Ja teraz tak mam. Nie będę ukrywać jak jest naprawdę. Ten blog ma być prawdziwy i ma być częścią mnie. Każdy ma prawo na chwilę słabości i ja się do tej słabości przyznaję. Jak u każdego w życiu tak samo u mnie nie jest nigdy kolorowo. Receptę jaką posiadam na ten czas jest jedna. Może Wam też się przyda. Czasami trzeba zwolnić tempo i zająć się tylko i wyłącznie sobą. Dać sobie czas na "brak motywacji". Pamiętajcie, że to nie może trwać w nieskończoność. To nie jest wtedy normalne i dobre. Więc jeśli nie masz tej swojej motywacji to może spotkaj się z kimś z kim dawno się nie widziałeś. Może ta osoba Cię zmotywuję do działania. Pójdź do kosmetyczki i relaksuj się. Daj chwilę odpocząć swojej głowie i daj trochę przyjemności sobie. Idź na długi spacer. Każdy ma z nas coś co dotyczy tylko jego i to co sprawi mu przyjemność. Stres nam towarzyszy na co dzień. Nie uciekniemy od niego ale możemy go zniwelować albo po prostu zresetować swój ciężki dzień. Dlatego zrób coś dla siebie. Może masz możliwość wyjechania gdzieś na weekend bądź na jeden dzień. Zrób to. Zadbaj o swój komfort i o swoje zdrowie. Naładuj się nową energią. Z pewnością poczujesz się lepiej. Nie jest łatwo żyć w świecie, w którym każdy coś od nas wymaga i oczekuję ciągle czegoś. Najważniejsze jest to, żeby nie robić nic swoim kosztem. Czasami trudno nam odmówić ale bycie asertywnym nie jest złym rozwiązaniem. W natłoku zadań i obowiązków pamiętaj o sobie. To o czym piszę każdy wie i rozumie ale dużo osób o tym zapomina. Zasada jest tak prosta. Przyznaje się, że ja też czasami za bardzo chcę być na przód i wszystko chce ładnie zrealizować to co sobie zaplanowałam. Potem ponoszę konsekwencję za takie zachowanie. Jestem sama sobie winna. Dlatego chcę przypomnieć Wam o tym, żeby pamiętać o sobie i czasami mieć czas na to, żeby zrobić pauzę w swoim życiu. Mam nadzieję, że zarówno ja, jak i wy znajdziecie tą równowagę. Miłego i słonecznego dnia.



Komentarze

Popularne posty