"Gdzie widzę inspirację, o czym warto pamiętać i kilka zmian na Harapinstory".

Ostatnio ocieram się o ciągły brak inspiracji. Zastanawiam się nad tym z czym mogłabym się z Wami podzielić. Co sprawiłoby, że na chwilę zastanowicie się nad czymś co pomoże odkrywać Wam coś naprawdę wartościowego. Gdzie dzieląc się z Wami częścią siebie znajdziecie też trochę lustrzane odbicie, które zainspiruje Was do określonych działań. Jedno wiem, że tak jak Wy ja również zderzam się z rzeczywistością, która jak wiemy lubi mieć różne barwy tęczy. Choć cieszę się z moich małych sukcesów, które sprawiają, że mogę się rozwijać to jednak wciąż w głowie pojawiają się różne obawy. Studia skończone, teraz czas na rozwój. Zawody już blisko, idzie całkiem dobrze. Proteza coraz bardziej staje się być realna, choć do tej określonej sumy pieniędzy jeszcze brakuje. Mam czas na znajomych, na to by spędzać z nimi czas. Gdzieś w głowie pojawiają się różne obawy, stres związany z przyszłością. To z czym każdy się mierzy. Ostatnio miałam okazję wziąć udział w półkolonii jako osoba, która nadzorowała i uczestniczyła wspólnie z dziećmi w tym kolorowym i ciekawym przedsięwzięciu, które miało miejsce w Przylądku Nadziei. Te dzieci dużo uczą i choć chorobę mam za sobą i zdaję sobie z tego sprawę co mnie spotkało i jak ciężka była to walka. Jednak czasami zapominam o tym, daję się przyłapać na tym, że moje zmartwienia i troski nie zawsze są racjonalnie uzasadnione. Pomyśleć można... "Ona tyle wie o życiu, jej nic nie zaskoczy" wszystko fajnie. To prawda, nie było lekko. Jednak to nie oznacza, że trzeba ode mnie wymagać zbyt wygórowanych oczekiwań. W pewnym momencie nie da się wszystkiego dźwigać samemu. Ludzie czasami oczekują od nas zbyt wiele a my na zbyt wiele sobie pozwalamy. Nie chodzi o to, żeby być ciągle silnym. Pokazywać tą maskę, którą ludzie chcą oglądać. Chodzi o autentyczności, każdy z nas ma słabsze dni i momenty w swoim życiu. Niektórzy są mistrzami w ukrywaniu swojej rzeczywistości ale ona nie jest tym kim my jesteśmy na ten moment. Ty masz prawo mieć gorsze dni, na to aby pokazywać to i nie kryć w sobie tego co Ci doskwiera i sprawia, że czujesz się ze sobą źle. Właśnie te dzieci są prawdziwym dowodem na to, że warto jest być ze samym sobą szczerym. One nie udają, mówią co myślą i potrafią czasami powiedzieć coś zwyczajnego i prostego co stawia człowieka na nogi. Dlatego nie zatracajmy tej umiejętności. Bądź sam ze sobą szczery a będziesz autentyczny dla innych. Należę do pewnej grupy na Facebooku, gdzie osoby niepełnosprawne  dzielą się swoimi historiami, przekazujemy sobie tam różne nowinki i szukamy porad w różnych kwestiach. Pokazują też swoje pasje, codzienność i nic ich nie wyróżnia na tle osób pełnosprawnych. Cieszą się życiem, robią to co lubią i nic im w tym nie przeszkadza a tym bardziej ich niepełnosprawność. Czasami jednak można zauważyć, że robią coś na pokaz, to nie jest złe bo nawet dorośli ludzie chcą być akceptowani i podziwiani. Jednak warto pamiętać, że życie na tym nie polega i teraz szczerze. Ja się trochę na tym złapałam. Nagle zauważyłam, że moje zmiany, które zauważacie stają się trochę sensem mojego życia. Nie chodziło mi jednak o to. Pragnę się z Wami dzielić moimi sukcesami, osiągnięciami aby móc Wam pokazywać, że sukces jest w zasięgu waszych dłoni, że każda zmiana jest do zrealizowania. Człowiek całe życie pracuje nad sobą aby stawać się lepszą wersją siebie. Jednak wracając do siebie jako do żywego przykładu tego jak prawidłowo zmieniać swoje podejście do życia i nie zatracić się w sobie, z własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że jednak skromność zawsze się przydaje. Ważne jest to aby robić to przede wszystkim dla siebie a potem na drugim miejscu są inni. Oczywiście komentarze z waszej strony zawsze dają mi motywację do dalszych działań. Jednak to nie ma być źródło tego do czego dąże. Zachowanie trzeźwego umysłu bardzo się przydaje. Teraz gdy siedzę sobie na ogródku i pisze dla Was ten wpis zastanawiam się co dalej. Z czym mogę się Wami dzielić? Tak aby nie opierać się tylko na nowinkach z mojego życia. Oczywiście mogę nadmienić zawsze o tym co u mnie i jak sobie radzę ale myślę, że jest to pora na to aby spojrzeć na to trochę z innej perspektywy. Dlatego chcę wpisy dodawać raz w miesiącu. Tak aby było to coś dobrego i konkretnego dla Was przede wszystkim. Chcę dzielić się z Wami moją energią i tym kim staje się każdego dnia. Niech te wpisy nie będą już zlepkiem informacji o mnie a tym co można się ciekawego dowiedzieć na swój temat, chce abyście zaczęli odkrywać siebie w tym co piszę i czym się z Wami dzielę. Myślę, że to całkiem dobry układ. Mam nadzieję, że podołam i taka forma jak najbardziej się Wam spodoba. Na co dzień możecie śledzić mnie na instagramie, gdzie dzielę się z Wami sobą i tym co ciekawego się u mnie dzieję. Możecie tam jak najbardziej zaczerpnąć trochę inspiracji. Oczywiście muszę Was na koniec trochę pomęczyć. Chodzi o moją protezę gdzie na stronie siepomaga trwa zbiórka. Jeśli macie ochotę dołożyć coś od siebie i pomóc mi zebrać pieniądze na protezę to już od razu bardzo dziękuje za każdą pomoc. Dziś rano oglądałam film dokumentalny pt."Życia nie można zmarnować". Był to film, który opowiadał o życiu misyjnym ojców franciszkanów. Gdzie poświęcili swoje życie innym a tym samym zginęli za dobro jakim dzielili się z mieszkańcami. Jednak gdy skupimy się na samym tytule to przychodzi mi na myśl nasze zwykłe przyziemne życie. Każdy z nas wnosi coś cennego, dzieli się sobą z innymi. Spełnia się jako człowiek, realizuje swoje marzenia i dąży do tego aby stawać się lepszym. Jednak ważne w tym jest to aby nie trzymać wszystkiego tylko dla siebie. Warto jest dzielić się swoją wiedzą, umiejętnościami i samym sobą z inni. Bo patrząc na siebie wiem, że to wzbogaca i daje poczcie spełnienia. Ja mam takie wrażenie i cieszę się z tego powodu bo jednocześnie mogę się spełniać i dzielić się sobą z Wami. Gdy skończyłam swoje leczenie i udało mi się wrócić do normalności to obiecałam sobie, że teraz jest czas na to, żeby nie marnować życia a czerpać z niego jak najwięcej. Wy jesteście świadkami od początku tych moich zmagań. Jesteście uczestnikami moich zmian a jednocześnie nie trzymam tego tylko dla siebie a chce Was inspirować do zmian jakie każdy z nas może dokonywać w swoim życiu. Zachęcam Was do obejrzenia tego filmu dokumentalnego. Daje do myślenia i jest źródłem inspiracji. Z tym Was dzisiaj zostawiam i życzę miłej niedzieli.


Efekty półkolonii w Przylądku Nadziei. 


Komentarze